KONTUZJE U SNOWBOARDZISTÓW

KONTUZJE U SNOWBOARDZISTÓW

opublikowano 21 grudzień 2016

KONTUZJE U SNOWBOARDZISTÓW
Kontuzje u snowboardzistów
 
Według statystyk, urazów snowboardowych zdarza się obecnie dwa razy więcej niż
urazów narciarskich.
 
Jednym z wyjaśnień tego fenomenu jest dużo większa częstotliwość upadków w
snowboardzie niż w narciarstwie.
 
Drugim może być nieco inny charakter urazów w tych dwóch dyscyplinach i wynikający z
tego sposób ich raportowania:
-urazy snowboardowe to najczęściej złamania w obrębie nadgarstka – raportowane bezpośrednio na stoku,
-urazy narciarskie to często urazy skrętne – często nie rozpoznawalne w momencie urazu i diagnozowane dopiero wiele miesięcy po urazie jako dolegliwość niewiadomego pochodzenia.
 
W snowboardzie występuje od 3 do 6 wypadków na każde tysiąc dni jeżdżenia. Znając całkowitą ilość snowboardzistów oraz całkowitą ilość dni spędzonych przez nich na stoku, okazuje się, że przeciętny snowboardzista doznaje jednego urazu na każde 190 dni jeżdżenia. Jeżeli więc ktoś jeździ dwa tygodnie w roku - to ma statystycznie 1 uraz na 16 lat. Pozornie nie wygląda to szczególnie groźnie, ale jeśli poznamy całkowitą liczbę złamań w obrębie nadgarstka, która wynosi 95 tysięcy złamań w sezonie na świecie, to sprawa wygląda na znacznie poważniejszą. Najczęstsze kontuzje snowboardowe to przede wszystkim urazy nadgarstka (około 1/4 wszystkich kontuzji), w dalszej kolejności urazy głowy, barku i łokci, a dopiero na samym końcu stawów kolanowych i skokowych.
 
Jest to istotna różnica w stosunku do narciarstwa, gdzie najczęściej zdarzają się urazy stawów kolanowych
-kontuzje nadgarstka
To przede wszystkim złamania, w mniejszym stopniu skręcenia czy zranienia. Złamania dotyczą najczęściej nasady dalszej kości promieniowej.
-kontuzje okolic głowy
Dochodzi do nich zazwyczaj na skutek bezpośredniego zderzenia z innym snowboardzistą czy narciarzem, uderzenia w twardy, oblodzony stok czy uderzenia w element instalacji snowparku. Większość snowboardzistów używa obecnie kasków, stąd uraz głowy (stłuczenia czy zranienia) są rzadsze i dotyczą przeważnie twarzy. Zdarzają się również wstrząśnienia mózgu towarzyszące urazom głowy.
-kontuzje barku
Stanowią około 13% wszystkich urazów snowboardowych. Pod tym pojęciem pojawiają się różne urazy: złamania podgłowe kości ramiennej, zwichnięcie braku, złamanie obojczyka i najczęstsze – zwichnięcie stawu barkowo obojczykowego, do którego dochodzi na skutek upadku na łokieć, czyli w czasie, częstego w snowboardzie, upadku do tyłu. Do tego zwichnięcia może również prowadzić upadek bezpośrednio na bark.
-urazy kręgosłupa
Szczególnie narażonym odcinkiem kręgosłupa w jeździe na snowboardzie jest odcinek szyjny, który musi utrzymać naszą głowę, dodatkowo obciążoną kaskiem. Kask zwiększa element bezwładności w momencie, kiedy wylatujemy w powietrze, a następnie gwałtownie hamujemy na przeszkodzie: szarpnięcie głowy może spowodować przemieszczenie kręgów i uszkodzenie rdzenia kręgowego, co często jest tragiczne w skutkach. Nie zmienia to całościowej pozytywnej oceny kasków jako elementu istotnie zwiększającego bezpieczeństwo uprawiania snowboardu. Innymi urazami kręgosłupa są stłuczenia w okolicy kości ogonowej – szczególnie u nowicjuszy w tej dziedzinie sportu.
 
Rodzaje urazów są nieco związane z rodzajem sprzętu i poziomem zaawansowania danego snowboardzisty:
-snowboardziści jeżdżący szybko i używający twardych butów i wiązań są bardziej narażeni na złamania w okolicach kości kończyn dolnych,
-snowboardziści używający miękkich butów i wiązań są bardziej narażeni na skręcenia, głównie w stawie skokowym.
 
 
Jak dochodzi do urazów?
 
Do urazów, szczególnie tych najczęstszych czyli urazów nadgarstka i obojczyka, dochodzi zazwyczaj w pozornie „bezpiecznych” okolicznościach, czyli przy jeździe z małą prędkością po płaskim odcinku stoku. Mechanizm, który do nich prowadzi jest podobny do tego, znanego ze skoków narciarskich: duża prędkość i ostry kąt padania (środkowa część zeskoku skoczni narciarskiej) są m niej groźne niż mała prędkość i duży kąt padania (końcowa, płaska część zeskoku).
W czasie upadku starajmy się ograniczyć ryzyko urazu poprzez zachowanie prostych zasad:
-w czasie, gdy już „lecimy” nie prostujmy nóg i w czasie upadku miejmy je w lekkim zgięciu,
-nie próbujmy wstawać, dopóki zsuwamy się po stoku,
-nie padajmy na wyprostowane ręce,
-nie skaczmy nie wiedząc, gdzie wylądujemy.
Urazom szczególnie często ulegają początkujący. Jest to poniekąd związane z „freestylowym” charakterem tej dyscypliny. Nie ma tutaj jednej utrwalonej techniki, stąd też brak skłonności początkujących do korzystania z pomocy profesjonalnego instruktora. Młodzi stażem snowboardziści nie używają również żadnych ochraniaczy – ich zainteresowanie dodatkową ochroną pojawia się z czasem. Dlatego też uważa się, że pierwsze 4 tygodnie uprawiania tej dyscypliny są szczególnie kontuzjogenne – urazy w tym okresie dotyczą głównie nadgarstków, barków i ewentualnie głowy. Wraz z dalszym rozwojem, zazwyczaj większą prędkością jazdy i jazdą w coraz trudniejszych warunkach, ilość urazów ponownie rośnie – w tym czasie często dotyczą stawów skokowych.
 
Pierwsza pomoc przy urazach
-zaniechanie obciążania chorej kończyny, bezwzględna przerwa w aktywności fizycznej oraz ograniczenie ruchu do niezbędnego minimum,
-szybkie schłodzenie okolicy urazu .Ważne jest, żeby nie przykładać lodu do odsłoniętej skóry, ponieważ można doprowadzić do jej odmrożenia. Takie chłodzenie można powtarzać co 2-3 godziny,
-zastosowanie bandaża elastycznego, który ograniczy narastanie obrzęku i dodatkowo ochroni okolicę urazu. Stabilizacja uszkodzonego miejsca zapobiega zwłóknieniu mięśnia i opóźni utratę jego elastyczności oraz kurczliwości. Należy pamiętać aby bandaż był odpowiednia naciągnięty, tak by nie tamował przepływu krwi do palców stopy bądź ręki. Jeśli okolica zacznie sinieć to znak, że trzeba poluzować bandaż,
-uniesienie chorej kończyny do góry, czyli ułożenie jej na podwyższeniu o około 15-20 centymetrów, co ułatwi odpływ z niej krwi i ograniczy narastanie obrzęku oraz zmniejszy dolegliwości bólowe.
 
Fizjoterapia pourazowa
-w okresie ostrym stosowanie sprzętu pomocniczego w postaci kul, jeśli uszkodzony jest mięsień na nodze lub temblaka na ramię w celu odciążenia uszkodzonej kończyny górnej. Dodatkowo w przypadku stłuczeń mięśni kończyny dolnej zaleca się stabilizator na staw skokowy lub kolanowy, który należy nosić do 10 dni, a potem można ściągać okresowo na czas rehabilitacji,
-fizykoterapia – zaleca się stosowanie pola magnetycznego, laseroterapii oraz ultradźwięków, czyli zabiegów o działaniu regenerującym i naprawiającym uszkodzone tkanki. W okresie ostrym pourazowym można stosować miejscową krioterapię celu zmniejszenie obrzęku i dolegliwości bólowych,
-masaż poprzeczny tkanek miękkich w celu poprawy krążenia i odżywienia tkanek, 
-ćwiczenia lecznicze: izometryczne w celu poprawy regeneracji i trofiki oraz zapobiegania zwiotczeniu mięśni, koncentryczne, rozciągające w celu poprawy elastyczności i kurczliwości, oporowe; wzmacniające siłę mięśniową oraz techniki obniżające napięcie mięśni i usprawniające krążenie: terapia powięziowa, poizometryczna relaksacja mięśnia oraz metoda PNF,
-kinesiotaping, czyli oklejanie okolicy urazu elastycznymi plastrami, które mają działanie sensoryczne, odciążające oraz stabilizujące. Można je wykorzystać jako zabezpieczenie okolicy urazu mięśnia w okresie ostrym zamiast typowego elastycznego bandaża, również w okresie późniejszym jako wspomaganie regulacji jego napięcia i podczas podejmowania pierwszej aktywności fizycznej w celu zmniejszenia ryzyka wystąpienia kontuzji.
 
Jak przygotować się do aktywnego sezonu?
W odróżnieniu od nart, warto sporo czasu poświęcić na przygotowanie górnej połowy ciała. Dobra stabilizacja tułowia, mocne mięśnie piersiowe czy naramienne są bardzo ważne. Siła mięśni i „obudowa mięśniowa” jaką możemy uzyskać przez dobre przygotowanie chronią nas niejako przed potencjalnymi urazami. Ponownie, w odróżnieniu od nart, mniej nas interesuje balans nóg, a bardziej ćwiczenia równowagi całego ciała, szczególnie z wykorzystaniem piłki równoważnej: różnego rodzaju balansowania siedząc na piłce, które jednocześnie wzmacniają mięśnie, rozwijają stabilizację i elastyczność. Najlepszą metodą pracy z piłką jest tzw. złożenie się w pół, podciągnięcie nóg pod siebie i utrzymanie stabilności przez określony czas.
 
Jak regenerować siły po aktywnym dniu na stoku? 
Basen lub zimne bicze wodne
Mięśnie po aktywnym dniu na stoku, aby się zregenerować potrzebują zimna i łagodnego ruchu. Dzięki nim substancje powstałe w mięśniach w trakcie wysiłku są łatwiej usuwane, a zasoby substancji energetycznych na kolejny dzień jazdy łatwiej odbudowywane.  Dlatego, jeśli kolejnego dnia planujemy powrócić w pełni sprawni na stok, należy zrezygnować z gorących kąpieli czy sauny.



Bezpieczny hotel